2.17.2010

ciepłe miejsce (notatka)

W Opolu jest takie miejsce, gdzie bardzo często spotykam się ze znajomymi. Mogę tam pójść niezależnie od dnia tygodnia i zawsze jestem pewny, że nie będę sam.

Dokładnie w tym miejscu w nocy z 13 na 14 grudnia niezauważenie zamarzł nikomu nieznany człowiek.

W rocznice jego śmierci spotkałem się tam z moimi przyjaciółmi i zainstalowałem urządzenie, dzięki któremu przez jedną noc kawałek chodnika, na którym leżał bezdomny, był ciepły.

Chciałem stworzyć pomnik, który z jednej strony będzie odwracał przyczynę jego śmierci, z drugiej nie stanie się czymś większym, bardziej widocznym, trwalszym.


Wolałbym Ci o tym opowiedzieć










(praca prezentowana w formie opowiadania/prezentacji)

0 komentarze: