4.14.2009

bez tytulu (podium)

oficjalny plan to zakopanie podium tak zeby najwyzsze miejsce zrownalo sie z poziomem ziemi.


ale poki co

takie podium namalowane do przejscia/wejscie na nie
dla wszystkich






bardzo milo sie wtedy malowalo. jeden z pierwszych cieplych dni tego roku. wiec kilka zdjec z realizacji.


na poczatku wykleilem kontury tasma



pozniej zaczalem obklejac.
(tasma skonczyla sie kilka centrymetrow przed wykonczeniem szablonu i zostala mi tylko ciensza tasma na wyklejanie szczegolikow)




zrywamy srodek



wypelniamy srodek kilkoma warstwami farby (wedlug uznania)



w miedzy czasie kolo nas przebiega stado sarenek (tu jedna tylem)



niestrudzeni domalowujemy. zrywamy tasme szablonik
i podziwiamy nasza prace z roznych perspektyw. jednej aksonometrii.




zeby jescze sie pochwalic.
kilka godzin po skonczeniu pojechalem na rowerku zobaczyc jak sie miewa podium i akurat 4 panow robilo sobie na nim zdjecia. wiec zapytalem czy tez im moge i zrobilem zdjecie (komorka. ale jak Tomker kupi kabel to zgram i pokaze).
i byli bardzo zajarani calym pomyslme. wiec im pozniej powiedzialem ze dzis namalowalem

4.11.2009

^^^

jej
Swieta
prosze sie duzo usmiechac.




i przy okazji pochwalilem sie naszym udekorowanym swiatecznym koszyczkiem wielko sobotnim.
az zrobilem drugie zdjecie. niedokumentalne.

4.01.2009

zawroc prosze i podejdz do mnie

krotki opis akcji:

1. ustawiamy sie w jakims zaludnionym lub nie miejscu
2. mamy w rekach dwa rodzaje ulotek w rownej sobie ilosci
3. na poczatku rozdajemy przechodzacym kolo nas ludziom ulotke z nadrukiem "zawroc prosze i podejdz do mnie."
4. jesli ktos naprawde zawroci i podejdzie do nas. dajemy mu/jej druga wersje ulotki. tym razem z odrecznym napisem "dziekuje"
5. na koncu zostaja nam tylko ulotki z napisem "dziekuje". wiedzac ile mielismy ich na poczatku mozemy szybciutko policzyc ile osob zawrocilo.

(o powodach i tym co ma sprawdzac to dzialanie chyba nie musze pisac)

jesli chcesz tez sprobowac rozdac ten rodzaj ankiety to napisz do jasdomicz@o2.pl
(mam okolo 1000 par ulotek)

dla mnie to niesamowite uczucie. kiedy nikt nie podchodzi a raczej jak ktos podejdzie i usmiechniety (zawsze) pyta o co chodzi.

(kilka dni temu w haju jakis chlopak zapytal mnie "czy my sie przypadkiem nie znamy?" nie pamietalem go za bardzo. i nie wiedzialem skad mialbym go znac.. na co on wyciagnal ulotke. ktora dalem mu w grudniu. mocno zajarany.)












dziekuje dla Wiki i Adama za zdjecia i pomoc