1. ustawiamy sie w jakims zaludnionym lub nie miejscu
2. mamy w rekach dwa rodzaje ulotek w rownej sobie ilosci
3. na poczatku rozdajemy przechodzacym kolo nas ludziom ulotke z nadrukiem "zawroc prosze i podejdz do mnie."
4. jesli ktos naprawde zawroci i podejdzie do nas. dajemy mu/jej druga wersje ulotki. tym razem z odrecznym napisem "dziekuje"
5. na koncu zostaja nam tylko ulotki z napisem "dziekuje". wiedzac ile mielismy ich na poczatku mozemy szybciutko policzyc ile osob zawrocilo.
(o powodach i tym co ma sprawdzac to dzialanie chyba nie musze pisac)
jesli chcesz tez sprobowac rozdac ten rodzaj ankiety to napisz do jasdomicz@o2.pl
(mam okolo 1000 par ulotek)
dla mnie to niesamowite uczucie. kiedy nikt nie podchodzi a raczej jak ktos podejdzie i usmiechniety (zawsze) pyta o co chodzi.
(kilka dni temu w haju jakis chlopak zapytal mnie "czy my sie przypadkiem nie znamy?" nie pamietalem go za bardzo. i nie wiedzialem skad mialbym go znac.. na co on wyciagnal ulotke. ktora dalem mu w grudniu. mocno zajarany.)
dziekuje dla Wiki i Adama za zdjecia i pomoc
4 komentarze:
no wlaaaasnie... :)
fajne, fajne. inne też.
pozdrawiam.
bardzo fajne
Koleś niszczysz mój światopogląd, najpierw to co ma storne tytułową na da czyli cykl o mieszkańcach hospicjum teraz coś takiego, jestem zajebiście uradowany że nadal są tacy ludzie jak Ty którzy są otwarci i nie boją się ludzi ich reakcji. Za często widzi się bojaźń w relacjach międzyludzkich teraz prędzej uprawia się seks z nieznajomym/ą niż rozmawia (może hiperbolizuje).
Chętnie spróbuje jeśli pozwolisz skorzystac z tego pomysłu, możesz przesłać mi ulotki ale moge ja sam wykonać nie ma sprawy. Odezwij się bo jesteś zajebisty koleś.
YO
Prześlij komentarz